Wieś czy miasto? Gdzie kupić sobie dom

W dzisiejszych czasach, coraz więcej osób planujących zbudować dom, zadaje sobie pytanie, czy lepiej zlokalizować go na wsi czy w mieście. W wielu przypadkach przeważają kwestie finansowe i tryb pracy, to ze względu na nie podejmujemy większość decyzji. Gdy w końcu przychodzi taki czas, że nie musimy już na to zwracać uwagi, stoimy przed niełatwym wyborem – gdzie spędzić resztę życia.

Każdy nawet bez przygotowania może śmiało wymienić zalety mieszkania na wsi oraz mieszkania w mieście. Oczywiście miasto miastu nierówne, każdy zawsze odnosić będzie swoje wyobrażenie do miasta, jakie zna, lub w jakim mieszka. Tak samo jest jeśli chodzi o wady, na pewno nikomu nie sprawi trudności wskazanie wad miasta i wsi. Od wieków toczy się „spór” między wsią a miastem. Już literatura i wczesne podania prezentują antagonizmy między mieszkańcami wsi i miasta. W ubiegłych stuleciach to wieś waloryzowana była pozytywnie, jej właśnie przypisywano kultywowanie tradycji, zasad i moralności, miasto było siedliskiem zła, nowej cywilizacji, molochu. Dziś różnice te zacierają się, bo w naszych wyobrażeniach funkcjonuje zupełny obraz wsi, choć są tacy, którzy wciąż myślą stereotypowo.

Coraz mniej prawdziwych drewnianych chat z dawnych lat, rolnictwa z prawdziwego zdarzenia. Obecnie na wsi mamy nowoczesne ogródki, dużo trawy i piękne nowoczesne domy. Wielu z nas ucieka na wieś od zgiełku i hałasu miasta, chyba coraz częściej wymykamy się poza granice miasta choćby na weekend, na kilka dni. Bardzo modna ostatnimi czasy stała się agroturystyka i wyjeżdżanie na wieś w celach rekreacyjnych.

Dom na wsi.

Wiele firm budowlanych otrzymuje sporo propozycji zbudowania domu na obrzeżach miasta. Obecnie coraz bardziej wieś przypomina małe miasteczka, z wyrastającymi jak grzyby po deszczu nowymi lokalami. Miejsc na budowę na nie brakuje, wiele firm ma do zaoferowania dobre lokalizacyjnie miejsca, które cieszą się popularnością, najczęściej znajdujące się tuż pod miastem, blisko drogi łączącej peryferia lub wieś z dużą aglomeracją.

Z jednej strony blisko do pracy, z drugiej namiastka swojskości i kontaktu z naturą. Nie wszystkich oczywiście ciągnie na wieś, miłośników miasta też w Polsce nie brakuje. Miasto to nie tylko stolica, czy duże ośrodki, to także mniejsze kilkunastotysięczne obszary, w których całkiem dobrze się żyje. Uciekamy jednak z kamienic, blokowisk do zamkniętych osiedli, gdzie mamy własny parking, stróża, blisko szkołę, sklep, plac zabaw. Coraz więcej osób wybierających miasto szuka nowych mieszkań w ciekawie zlokalizowanych miejscach. Firmy zajmujące się sprzedażą mieszkań, szukają takich miejsc, w których każdy, kto wybiera miasto, chciałby żyć. Panuje powszechne przekonanie, że ludzie żyjący przez kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat w mieście, na starsze lata chcą zasmakować odpoczynku na łonie natury i przeprowadzają się na wieś. Niektórzy już zaczynają o tym myśleć, gdy są w kwiecie wieku, budują dom niekoniecznie w centrum metropolii, a właśnie na uboczu, na wsi.

Są także tacy, którzy bez miasta nie wyobrażają sobie życia i choć wiek ich sędziwy to nie chcą rozstawać się z miastem. Ci, którzy wybierają wiejskie klimaty, jednogłośnie mówią, że to miejsce odpoczynku, kontaktu z naturą, spełnienia marzeń o własnym ogrodzie, kominku, drzewach i warzywach. Ci natomiast, którym bliższe jest miasto, akcentują bliskość miejsc kultury, takich jak; kino, tatr, muzeum, tętniące życiem noce, dostępność wszystkiego, co w dzisiejszych czasach człowiekowi potrzebne do życia.

Trzeba także przyznać, że chyba zawsze tak jest, że tęsknimy do tego, czego nie mamy, mieszczuchy pragną odrobiny pokoju i zapachu łąki, a mieszkańcy wsi tętniącej życiem aglomeracji. Na przeszkodzie realizacji marzeń wielu ludziom stoją pieniądze, bo jednak budowa domu, niezależnie czy w mieście czy na wsi, ponosi za sobą duże koszty i często podliczając wszystkie nasze wkłady w inwestycję, wybieramy opcje bardziej opłacalną, a niekoniecznie zawsze bliższą sercu. Ważne jest, by w miejscu, gdzie mieszkamy odnaleźć jego dobre strony, a myśląc o zmianie, rozważyć wszystkie „za” i „przeciw”.